Historyczny sukces Podbeskidzia

so 20 lutego 2016

Pierwszy raz w historii Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało na swoim stadionie Lecha Poznań. I to w jakim stylu!

Triumf "Górali"

To się nie zdarzyło jeszcze nigdy. Nigdy na swoim stadionie Podbeskidzie nie wygrało z Lechem Poznań w rozgrywkach Ekstraklasy. Zaczęło się znakomicie dla gospodarzy. W 18. minucie prowadzenie Podbeskidziu dał Robert Demjan. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej części spotkania.


Lech wyrównał dopiero po godzinie gry za sprawą Dawida Kownackiego, który w dwóch meczach wiosennej części rozgrywek zdobył już 3 gole. Długo nie trwała radość gości. Minutę później Podbeskidzie ponownie było na prowadzeniu. Doskonałe dośrodkowanie Adama Mójty zamienił na bramkę Marek Sokołowski. Trybuny eksplodowały w 79 minucie. Na 3-1 podwyższył Mateusz Szczepaniak i Podbeskidzie było już naprawdę blisko osiągnięcia historycznego wyniku. „Kolejorza” dobił Jakub Kowalski. 4-1 - takiego zwycięstwa nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści z Bielska-Białej. Historyczny sukces Podbeskidzia!

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 4:1
Największy „+” meczu – Robert Demjan

Z wielkiej chmury... średni deszcz

W Niecieczy spotkały się drużyny, które mimo różnych zdobyczy punktowych w poprzedniej kolejce, zasłużyły na ciepłe słowa. Zarówno Cracovia jak i Termalica pokazały kawał dobrego futbolu. Mimo, że „Słonie” w Poznaniu przegrały to eksperci chwalili beniaminka za grę w ofensywie. O Cracovii niektórzy mówili, że obecnie gra najładniejszą piłkę w Polsce. Apetyty na rywalizację obu zespołów były więc ogromne. Tak ogromne, że… po raz pierwszy w historii na stadionie w Niecieczy zasiadł komplet publiczności.


W pierwszej połowie lepiej wyglądała gra gospodarzy, ale… bramki nie padły. Duże wrażenie robiły akcje ofensywne nowego zawodnika Termaliki, Patrika Misaka. Cracovia jakby schowana za podwójną gardą, czekała na możliwość wyprowadzenia kontrataku. W drugiej połowie pierwsi zaatakowali goście, ale to Termalika objęła prowadzenie. Doskonałe dośrodkowanie Patrika Misaka na gola zamienił Dariusz Jarecki. W 77. Minucie byliśmy świadkami pięknej akcji tercetu Dąbrowski – Wójcicki – Jendrisek. Słowak zdobył swojego dziesiątego gola w tym sezonie. Mecz zakończył się podziałem punktów, z którego żaden zespół nie był do końca zadowolony.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Cracovia 1:1
Największy „+” meczu – Bartosz Kapustka

Zwycięstwo Korony

Przed rozpoczęciem spotkania więcej mówiło się o... murawie niż o samym meczu. Stan płyty
boiska w Kielcach był fatalny, uniemożliwiający w praktyce grę kombinacyjną. W tych warunkach o niebo lepiej radzili sobie gospodarze.


Już w 7. minucie spotkania nieporozumienie między obrońcami gości i Marko Mariciem wykorzystał Łukasz Sierpina. Pomocnik Korony pierwszy dopadł do piłki i został sfaulowany przez bramkarza gdańszczan. Z 11 metrów nie pomylił się Airam Cabrera. Pierwsza połowa zakończyła się jednak wynikiem remisowym. W 34. minucie premierowego gola w tym sezonie zdobył Grzegorz Wojtkowiak. O dużym szczęściu może mówić Bartosz Rymaniak. Jego brutalne wejście wyprostowanymi nogami w Lukasa Haraslina sędzia ocenił jedynie na żółtą kartkę.



Sprawiedliwy remis po pierwszej połowie - podsumował, komentujący to spotkanie, Krzysztof Przytuła.

Druga połowa zaczęła się dla Lechii... jeszcze gorzej niż pierwsza. Trzy minuty po wyjściu na boisko czeroną kartkę otrzymał Gerson, kilkanaście sekund później ręką w polu karnym zagrał jeden z zawodników Lechii i Airam Cabrera ponownie pewnym strzałem z 11 metrów pokonał Maricia. Po godzinie gry było już 3-1, a na listę strzelców znów wpisał się Cabrera. To był jego dzień. Hiszpan skompletował pierwszego ekstraklasowego hat-tricka w karierze. Na 4-1 podwyższył... Mario Maloca, który głową wpakował piłkę do własnej bramki. Rozmiary porażki zmniejszył Grzegorz Kuświk.

Największym zagrożeniem dla Lechii są... jej sami piłkarze - stwierdził ekspert nc+, Krzysztof Przytuła.

Korona Kielce - Lechia Gdańsk 4:2
Największy "+" meczu - Airam Cabrera

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE