Liga Europy UEFA w nc+: w czwartek kibice poznają finalistów

śr 13 maja 2015

Rewanżowe mecze półfinałowe Ligi Europy wyłonią drużyny, które 27 maja spotkają się decydującym starciu w Warszawie. W najbliższy czwartek na antenie CANAL+ SPORT od 21:00 transmitowane będzie spotkanie Fiorentiny z Sevillą, a równolegle w nSport+ prezentowana będzie rywalizacja Dnipro Dniepropietrowsk - Napoli.

Wielki finał Ligi Europy UEFA odbędzie się w tym roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zespoły, które odwiedzą wraz ze swoimi kibicami stolicę wyłonione zostaną już w najbliższy czwartek.

Pierwsze spotkanie Sevilli z Fiorentiną zakończyło się zwycięstwem ekipy z Andaluzji 3:0. Grzegorz Krychowiak wraz z kolegami jedzie do Włoch z zaliczką, która stawia obrońców trofeum w komfortowej sytuacji. Zespół Vincenzo Montelli liczy na powtórkę tego, co udało się w ubiegłym sezonie drużynie Valencii, która po takiej samej porażce z FC Basel w rewanżu pokonała Szwajcarów 5:0 i awansowała do kolejnej rundy. W tym przypadku o sukces będzie niezwykle trudno, bo zespół Unaia Emary’ego w fazie pucharowej Ligi Europy jeszcze do tej pory nie przegrał żadnego z wyjazdowych spotkań. Transmisja od 21:00 w CANAL+ SPORT.

W drugim z rewanżowych starć wskazanie faworyta jest zdecydowanie trudniejsze. Sensacyjny remis na Stadio San Paolo 1:1 sprawia, że Dnipro Dniepropietrowsk w konfrontacji z Napoli ma bardzo dobrą sytuację wyjściową. To jednak cały czas gościom z Włoch daje się więcej szans na awans. Najskuteczniejszy zespół w tegorocznej edycji rozgrywek jest w stanie strzelać bramki także w tym spotkaniu. Musi jednak zaatakować, a to oznacza, że ekipa z Ukrainy będzie sobie mogła pozwolić na grę z kontrataku. Co ciekawe, żeby dotrzeć do tej fazy rywalizacji Dnipro musiało rozegrać już 17 meczów, a Napoli 15. Początek relacji w nSport+ o 21:00.

- Przed pierwszym meczem prowadzący Dnipro trener Miron Markiewicz stwierdził, że Napoli ma 60 procent szans na awans do finału. Po meczu pod Wezuwiuszem zespół z Ukrainy musi być jednak wyżej oceniany, bo bronić potrafi doskonale, a w Kijowie (z powodu wojny Dnipro gra w Dniepropietrowsku tylko mecze ligowe, w Lidze Europy gości rywali w stolicy) wystarczy mu remis 0:0.Emocji nie zabraknie, podobnie jak ciekawych pojedynków – mówi dziennikarz nc+ Żelisław Żyżyński, który to starcie komentować będzie z Filipem Surmą.

- Pierwszy mecz skończył się wynikiem 1:1 nie tylko z powodu błędu arbitra, który uznał Ukraińcom gola ze spalonego, ale także dlatego, że Gonzalo Higuain trzykrotnie okazał się słabszy niż stojący w bramce Dnipro, bohater swojej drużyny, Denis Bojko. Kochany w Dniepropietrowsku Jewhen Konoplianka chce udowodnić, ze może dać zespołowi więcej niż błyskotliwi skrzydłowi Napoli, a trener Miron Markiewicz, że jest w stanie pokonać utytułowanego Rafaela Beniteza. Szkoleniowiec Napoli marzy o czwartym europejskim triumfie z czwartym klubem, ale i urodzony pod Lwowem Markiewicz ma swoje marzenia: na Stadionie Narodowym mógłby pokazać wszystkim jak doskonale mówi po polsku - dodaje Żelisław Żyżyński.

Wieczór z Ligą Europy w nc+ rozpocznie się w czwartek w CANAL+ SPORT o 20:45. Gospodarzem studia będzie Piotr Salak, a głównym ekspertem Krzysztof Przytuła. O 23:15 w CANAL+ SPORT i nSport+ rozpocznie się studio skrótów, gdzie kibice zobaczą wszystkie gole oraz najważniejsze fragmenty rewanżów półfinałowych.


Półfinały Ligi Europy na antenach kanałów sportowych nc+:

czwartek, 14 maja:
20:45 Studio Ligi Europy, CANAL+ SPORT
prowadzący: Piotr Salak; ekspert: Krzysztof Przytuła
21:00 ACF Fiorentina - Sevilla FC, CANAL+ SPORT
komentują: Adam Marchliński, Leszek Orłowski
21:00 Dnipro Dniepropietrowsk - SSC Napoli, nSport+
komentują: Żelisław Żyżyński, Filip Surma
23:15 Studio Ligi Europy - skróty, CANAL+ SPORT / nSport+
prowadzący: Piotr Salak; ekspert: Krzysztof Przytuła

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE