Nahorny: Huddersfield, czyli na przekór bukmacherom

wt 13 czerwca 2017

Huddersfield jako ostatni zespół zapewnił sobie awans do Premier League. Sylwetkę najniżej notowanego z beniaminków przedstawia Rafał Nahorny.

Firmy bukmacherskie na Wyspach nie mają wątpliwości, że Huddersfield Town to murowany kandydat do spadku z Premier League. Co więcej, choć do inauguracji nowego sezonu pozostały jeszcze dwa miesiące, już dziś widzą w beniaminku z West Yorkshire pewniaka do zajęcia ostatniego miejsca w tabeli. Ale kibice „The Terriers” śmieją się w kułak z tych notowań. Przecież ledwie rok temu piłkarzy menedżera Davida Wagnera typowano do spadku z Championship, a oni, może właśnie na przekór „bukom”, awansowali z przytupem do ekstraklasy.

Huddersfield to pierwszy w historii angielski klub, który może pochwalić się trzema z rzędu mistrzostwami kraju (dopiero po nim takie same hattricki ustrzelili Arsenal, Liverpool i Manchester Utd). Wprawdzie największe triumfy świecił klub – pod wodzą legendarnego Herberta Chapmana -- w latach 30. ubiegłego stulecia, ale także później było nim głośno. Choćby ze względu na pracę w klubie menedżera Billy’ego Shankly’ego, czy rekordowy transfer Dennisa Lawa (w 1960 r. Manchester City zapłacił za szkockiego skrzydłowego 55 tysięcy, czyniąc go najdroższym piłkarzem na Wyspach).

Czytaj więcej tekstów Rafała Nahornego

Do najwyższej klasy rozgrywkowej wracają „Teriery” po 45 latach. Z finansowym wsparciem lokalnego biznesmena 50-letniego Deana Hoyle’a, założyciela i byłego właściciela sieci sklepów z prezentami „Card Factory” który kupił Huddersfield w 2009 r. Drużyna występowała wtedy w League One, a jej nowy dobrodziej, chcąc wkraść się w łaski kibiców zapowiedział, że kto kupi karnet na cały sezon, to w razie późniejszego awansu do Premier League za całoroczny abonament w ekstraklasie zapłaci tylko 100 funtów. Znalazło się 6000 chętnych, którzy teraz – w nagrodę -- walkę „Terierów” w elicie obejrzą za półdarmo. Ale właściciel z torbami raczej nie pójdzie, bo na trybunach Kirklees Stadium może zasiąść aż 24 500 osób, a o komplety na meczach jedyny przedstawiciel Yorkshire w Premier League martwić się nie musi. Poza tym awansujący do ekstraklasy w tym sezonie zarobią około 180-200 milionów funtów.

Davida Wagnera, pierwszego w historii Huddersfield menedżera urodzonego poza Wielką Brytanią, zatrudnił Hoyle w listopadzie 2015. Byłego reprezentanta USA i współpracownika Juergena Kloppa w Borussi Dortmund ściągnięto w miejsce zwolnionego Chris Powella. Ale Amerykanin zaczął przeciętnie, bo „Teriery” w pierwszym sezonie pod jego wodzą zajęły w Championship dopiero 19. miejsce. A potem Wagner zabrał piłkarzy na zgrupowanie, na niewielką wyspę do Szwecji. Obóz przypominał szkołę przetrwania – na miejscu nie było elektryczności, zawodnicy nie mogli korzystać z telefonów, nocowali w namiotach, wodę czerpali z jeziora, palili ognisko i sami przyrządzali posiłki, Zintegrowali się wtedy tak, że dziesięć miesięcy później świętowali awans do ekstraklasy. To nic, że zajęli 5. miejsce w Championship, że w trzech meczach play off nie zdobyli nawet jednej bramki (w spotkaniu z Sheffield Wed.1:1 rywale strzelili samobója). To nic, że Huddersfield jest pierwszym zespołem w historii, który awansował do Premier League mając ujemną różnicę bramek. Wygrały za to „Teriery” -- między innymi dzięki kapitalnym interwencjom wypożyczonego z Liverpoolu bramkarza Ashleya Warda -- dwa konkursy rzutów karnych.

Wszystko o lidze angielskiej

Najlepsi zawodnicy w zespole? Do „jedenastki sezonu” w Championship trafił tylko australijski środkowy pomocnik Aaron Mooy, ale wyróżniali się także urodzony w Niemczech reprezentant Demokratycznej Republiki Konga, najskuteczniejszy w drużynie (12 goli), Elias Kachunga oraz cała defensywa -- z Anglikiem Tommym Smithem na prawej stronie (miał najwięcej asyst) oraz Niemcami -- Chrisem Loewe na lewej stronie i stoperami – Michaelem Hefele oraz najdroższym w historii klubu piłkarzem, Christopherem Schindlerem, za którego zapłacono TSV 1860 Monachium 1,8 mln funtów.

A propos pieniędzy, to przez osiem lat rządów Hoyte’a w Huddersfield na transfery wydano około 15 mln funtów, czyli tyle, ile – mniej więcej -- w klubie z Kirklees planują przeznaczyć na zakupy w tylko w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

Rafał Nahorny

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE