Kategoria: liga angielska

Pływają w stawie pełnym szczupaków: Burnley

pn 18 maja 2020

W połowie stycznia, po czterech porażkach z rzędu, zajmowali 15. miejsce, mając zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Rafał Nahorny pisze o Burnley.

BURNLEY - miejsce 10

Ale właśnie wtedy wzięli się w garść i nie przegrali już żadnego z kolejnych siedmiu spotkań. Efekt był piorunujący. Awansowali w tabeli na 10. pozycję, a „aktualni spadkowicze” stracili piłkarzy z Turf Moor z pola widzenia, bo dziś odległość między najlepszym z nich, Bournemouth, a Burnley to aż 12 punktów.

Od ośmiu lat zespołem dowodzi menedżer Sean Dyche, który zdążył już z podopiecznymi spaść z Premier League, dwa razy do niej awansować, a nawet posmakować z „The Clarets” europejskich pucharów. Pytany o swoje największy osiągnięcie w Burnley szkoleniowiec mówi, że najwięcej satysfakcji sprawiają mu postępy piłkarzy, którzy przyszli do klubu znikąd, za niewielkie pieniądze. Bo na Turf Moor nie ma gwiazd, jest za to naprawdę solidna drużyna. Juergen Klopp twierdzi, że jest pełen podziwu dla piłkarzy z Burnley. Bo pływają w stawie pełnym szczupaków i nie dają się złapać i pożreć – mówi menedżer Liverpoolu.

W klubowym ośrodku treningowym Barnfield zawodnikom przyświeca motto „Legs, Hearts, Minds”, co wolnym tłumaczeniu oznacza, że najważniejsza jest ciężka praca, waleczność i mentalność zwycięzcy. Dopiero połącznie tych przymiotów może dać efekt w postaci boiskowego sukcesu. „Ginger Mourinho”, jak nazywają Dyche’a kibice i dziennikarze goni piłkarzy do roboty, a fakt, że zespół z 70-tysięcznego Burnley występuje w Premier League czwarty sezon z rzędu świadczy, że praca idzie pełną parą.

Znacznie lepiej spisują się „The Clarets” po przerwie. Wystarczy wspomnieć, że gdyby mecze trwały 45 minut, to drużyna z Turf Moor byłaby dopiero 19. Za to za drugie połowy piłkarzom Dyche’a należy się laurka, bo wyniki osiągane na boisku od 46. minuty do końcowego gwizdka dałyby 6. miejsce w lidze. Za całe 90 minut jest więc miejsce w samym środku ligowej stawki.

Niestety nie gra Burnley widowiskowo. Jego wyjazdowy mecz z Newcastle (0:0), w którym goście nie oddali ani jednego celnego strzału, to bity faworyt do tytułu najnudniejszego spotkania sezonu w Premier League.

Mając z przodu „dwie wieże”, czyli Chrisa Wooda i Ashleya Barnesa (od stycznia leczył kontuzję) piłka dużo częściej niż po ziemi podawana jest górą, a odległość jaką wtedy pokonuje to nierzadko kilkadziesiąt metrów. Nowozelandczyk strzelił najwięcej w lidze goli po uderzeniach piłki głową (aż 5), a Anglik to wojownik, jakich wśród napastników Premier League naprawdę wcale nie jest aż tak dużo. Ale nawet gdy Woodsa i Barnesa zabraknie, to ma Dyche w odwodzie Jaya Rodrigueza i Czecha Mateja Vydrę, którzy też bramki zdobywać potrafią.

W drugiej linii wirtuozów techniki, ani kochających ofensywę piłkarzy w Burnley nie uświadczysz (choć obojętnie obok pięciu asyst Dwighta McNeila, czy Asleya Westwooda przejść jednak nie można). Wszyscy za to ciężko harują, biegając w pocie czoła od jednego do drugiego pola karnego.
Najlepszą formacją zespołu z Turf Moor jest jednak defensywa. I nie tylko dlatego, że bramkarz Nicky Pope prowadzi w klasyfikacji „Złotej Rękawicy” (ma aż 11 czystych kont), bo te „zera z tyłu” reprezentant Anglii (w kadrze w dwóch meczach nie puścił jeszcze gola!) zawdzięcza w dużej mierze często heroicznej postawie środkowych obrońców – kapitanowi Benowi Mee i innemu angielskiemu kadrowiczowi Jamesowi Tarkowskiemu. Obaj w klasyfikacji zablokowanych strzałów zajmują 2. i 3. miejsce w lidze ustępując tylko Benowi Mingsowi z Aston Villi.

Czy mając takich piłkarzy może się zatem jeszcze Burnley w końcówce sezonu zakręcić koło europejskich pucharów? Do zajmującego 6. miejsce Wolverhampton, tracą podopieczni Dyche’a zaledwie 4 punkty, więc skreślać ich nie wypada.

RAFAŁ NAHORNY


POLECANE

 

Lech - Legia

KLASYK W SOBOTĘ OD 19:30 W CANAL+ SPORT
 

Ekstraklasa wraca 29 maja!

WSZYSTKIE MECZE 27. KOLEJKI W CANAL+
 

 

Bayer - Wolfsburg

WTOREK / 26 MAJA / 20:25 / CANAL+ SPORT
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

RB Lipsk - Hertha Berlin

ŚRODA / 27 MAJA / 18:25 / CANAL+ SPORT
 

Nowe pozycje programowe CANAL+ SPORT

PROGRAM NA ŻYWO I POZYCJE ARCHIWALNE
 

Marzą o Lidze Mistrzów

NAHORNY O MANCHESTERZE UNITED