Kategoria: Liga Mistrzów

Podsumowanie ćwierćfinałowych meczów Champions League

cz 14 kwietnia 2016

Znamy już wszystkich uczestników półfinału Ligi Mistrzów. O awans do finału powalczą Real, Atletico, Manchester City oraz Bayern.

Barcelona nie obroni tytułu

Atletico Madryt wygrało przed własną publicznością z FC Barceloną 2:0 w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów i tym samym awansowało do kolejnej rundy rozgrywek.
Kibice zgromadzeni na Estadio Vicente Calderon na pierwsze trafienie w tym spotkaniu czekali do 36. minuty. Na listę strzelców wpisał się wówczas Antoine Griezmann. Francuz wbił piłkę do siatki po dośrodkowaniu Saula Nigueza.

Gospodarze zdołali podwyższyć swoje prowadzenie w końcówce meczu. Marc-Andre ter Stegena ponownie pokonał Griezmann. 25-latek tym razem skutecznie wykorzystał rzut karny, który został podyktowany po zagraniu ręką Andresa Iniesty.



Szkoleniowiec Barcelony Luis Enrique bierze na siebie pełną odpowiedzialność za porażkę.

Gratulujemy Atletico i życzymy powodzenia. My musimy się szybko podnieść. Cały zespół jest pogrążony w smutku. Walczymy jednak dalej o dwa trofea - przypomniał opiekun Barcelony o finale Pucharu Króla i prowadzeniu w tabeli Primera Division.

Jeden z filarów triumfu Atletico, Filipe Luis, zwraca uwagę, że to dopiero początek walki o najwyższe cele.

Osiągnęliśmy co chcieliśmy i jesteśmy zadowoleni, ale jeszcze niczego nie zdobyliśmy. Jeśli teraz chcielibyśmy odpocząć, to możemy stracić cały sezon - podkreślił Brazylijczyk w rozmowie z dziennikiem "Marca".

FC Barcelona ma najlepszych napastników na świecie i zawsze stwarza sobie okazje, ale byliśmy w stanie ich powstrzymać. Dla mnie jednak, Barcelona nadal jest najlepszą drużyną na świecie, zdecydowanie - docenił pokonanego przeciwnika obrońca Atletico.
Jedyne o co proszę przed losowanie półfinałów to to, żebyśmy nie wylosowali Realu Madryt. Tego chcielibyśmy uniknąć - dodał Filipe Luis.

Benfica nie dała rady Bayernowi

Benfica Lizbona zremisowała u siebie z Bayernem Monachium 2:2 w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów, ale dzięki zaliczce z pierwszego meczu to Bawarczycy awansowali do półfinału.

Jesteśmy w tym samym miejscu, w którym byliśmy w dwóch poprzednich sezonach. Mam nadzieję, że teraz uda nam się zrobić krok naprzód - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Josep Guardiola.

Katalończyk krótko ocenił starcie z portugalską ekipą:

Jestem szczęśliwy, a moim podopiecznym należą się pochwały za piąty z rzędu awans do półfinału. Na tak wysokim poziomie bardzo ciężko dominować 90 minut i nie stracić żadnego gola, zwłaszcza że Benfica to topowy rywal - stwierdził opiekun Bayernu.



PSG nie wygra Champions League

Manchester City pokonał przed własną publicznością Paris Saint-Germain 1:0 w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Dzięki wygranej podopieczni Manuela Pellegriniego awansowali do kolejnej rundy rozgrywek.

Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Kevin de Bruyne. W 76. minucie reprezentant Belgii popisał się precyzyjnym uderzeniem zza linii pola karnego i pokonał Kevina Trappa, który nie miał szans na skuteczną interwencję.

Warto zaznaczyć, że wygrana "The Citizens" mogła być większa, jednak w 30. minucie Sergio Aguero nie wykorzystał rzut karnego. Argentyńczyk nie zdołał trafić w światło bramki.

To było cudowne. Myślę, że zagraliśmy wielki mecz. PSG nie miało zbyt wielu okazji i zasłużyliśmy na awans - przyznał De Bruyne w rozmowie z brytyjską stacją "BT Sport".

Jesteśmy w półfinale i teraz możemy wyeliminować każdą drużynę. Zadanie oczywiście będzie trudne, ale już nie możemy się doczekać kolejnych spotkań - dodał reprezentant Belgii, którego radość podziela Joe Hart.



Powrót z dalekiej podróży

W środowy wieczór Real Madryt pokonał 3:0 Wolfsburg i awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Hat-tricka ustrzelił Portugalczyk Cristiano Ronaldo.

Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji i byliśmy bardziej agresywni. Byliśmy po prostu lepszym zespołem. To był dla nas perfekcyjny wieczór. Nasi fani swoim dopingiem dostosowali się do naszej formy - zaznaczył Portugalczyk, który w tej edycji LM strzelił już piętnaście bramek. Do własnego rekordu potrzebne mu będą jeszcze dwa trafienia.

Gole przychodzą naturalnie. Strzelanie ich jest w moim DNA. Oczywiście chciałbym bardzo pobić rekord. To byłoby wspaniałe. Ciężka praca przynosi efekty, ale ważne jest też, kto ci w tej pracy pomaga. Ludzie wiedzą, że dałem z siebie maksimum. Liczby nie kłamią - dodał Cristiano Ronaldo.






POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE