REKORDOWA OGLADALNOŚĆ LIGI MISTRZÓW W KANAŁACH NC+

śr 23 października 2013

Cztery wtorkowe spotkania piłkarskiej Ligi Mistrzów w kanałach platformy nc+ oglądała rekordowa w tym sezonie liczba widzów – 1 124 000*. Najwięcej kibiców - średnio blisko 360 tysięcy - śledziło transmisję spotkania Arsenal Londyn – Borussia Dortmund w CANAL+ Sport.

Rywalizacja Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego wzbudziła największe zainteresowanie polskich fanów i przyciągnęła przed telewizory 357 671 widzów, co jest najlepszym w tym sezonie Ligi Mistrzów wynikiem oglądalności meczów tych rozgrywek w kanałach platformy nc+.

- Bardzo nas cieszy, że tak wielu kibiców decyduje się spędzać z nami te pasjonujące wieczory z Champions League. Staramy się robić wszystko, by były to rzeczywiście wyjątkowe spotkania, a widz czuł się „dopieszczony”. Meczom towarzyszy zawsze specjalne studio, rozpoczynające się już godzinę przed pierwszym gwizdkiem, a tuż po ich zakończeniu – już o 22:45 - zapraszamy na skróty spotkań i szczegółowe analizy. „Danie” jest wyjątkowe, a więc musi być również wyjątkowo serwowane i jak pokazują statystyki oglądalności widzowie doceniają naszą pracę – mówi Tomasz Smokowski, szef redakcji sportowej nc+.

Platforma nc+ pokazuje w każdy dzień Ligi Mistrzów cztery lub pięć meczów (pięć - jeżeli jedno ze spotkań rozpoczyna się o godz. 18:00) tych rozgrywek, a także Multiligę Mistrzów, w której na wybranym kanale można śledzić przebieg najciekawszych wydarzeń we wszystkich spotkaniach. Od tego sezonu dwa mecze każdej serii, pokazywane na antenie CANAL+ Family2, wybierane są przez widzów w głosowaniu w ramach akcji „Mistrzowski Wybór”.

*dane na podstawie badania Nielsen Audience Measurement.

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE