Kategoria: Ekstraklasa

Runda jesienna Ekstraklasy: emocjonujące mecze, niespodziewane wyniki i piękne bramki

wt 10 stycznia 2017

Piłkarska jesień w LOTTO Ekstraklasie zakończyła się po 20 kolejkach sezonu 2016/2017. Zimę na pozycji lidera spędzi jedna z rewelacji rozgrywek, Jagiellonia Białystok, która zgromadziła dokładnie tyle samo punktów, co druga Lechia Gdańsk (36). Piłkarze obu drużyn muszą jednak czuć na plecach oddech zawodników Legii Warszawa, którzy po fatalnym starcie sezonu 2016/2017, w pewnym momencie wskoczyli na zwycięskie tory i rozpoczęli odrabianie strat. Aktualnie zajmują oni trzecie miejsce w ligowej stawce i mają realne szanse na obronę tytułu.

Gdy w Białymstoku i Gdańsku panuje entuzjastyczna atmosfera z powodu rewelacyjnych wyników lokalnych drużyn, spory zawód przeżywają kibice czołowych klubów poprzedniego sezonu: Piasta Gliwice i Cracovii. Oba zespoły jesienią zawodziły na całej linii i dzisiaj bliżej im do strefy spadkowej niż do ligowej czołówki w tabeli Ekstraklasy.

Tabela Ekstraklasy: Jagiellonia i jej szczelna defensywa


Przed startem sezonu w gronie głównych faworytów do walki o mistrzostwo Polski wymieniało się Legię Warszawa i Lecha Poznań. Rzadziej mówiono w tym kontekście o Lechii Gdańsk, a praktycznie wcale o Jagiellonii Białystok, która poprzednie rozgrywki zakończyła dopiero na 11. miejscu. To jednak właśnie podopieczni trenera Michała Probierza znajdują się na czele tabeli Ekstraklasy. Kluczem „Jagi“ do dobrych wyników była dobra gra w defensywie. Białostoczanie w 20 meczach stracili tylko 20 bramek. Zestawienie drużyn z najmniejszą liczbą straconych goli przedstawia się następująco:

• Lech Poznań (19 straconych bramek),
• Jagiellonia Białystok (20 straconych bramek),
• Legia Warszawa (22 stracone bramki),
• Zagłębie Lubin (22 stracone bramki).

Jagiellonia znajduje się również w czołówce klasyfikacji zespołów z największą liczbą zdobytych goli. Piłkarze lidera LOTTO Ekstraklasy strzelili jesienią 36 bramek, a lepsi od nich byli tylko zawodnicy Legii, którzy 43 razy wpisywali się na listę strzelców. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że to właśnie ofensywnie usposobiony pomocnik warszawiaków, Vadis Odjidja-Ofoe został wybrany przez kibiców „zawodnikiem jesieni” w głosowaniu na naszej stronie (http://www.canalplus.pl/sport/ekstraklasa/zawodnik-jesieni-2016).

Ekstraklasa na żywo: większa frekwencja na stadionach


Rozgrywki LOTTO Ekstraklasy z roku na rok przyciągają coraz większą liczbę widzów na stadiony. Jak wyliczył serwis 90minut.pl, jesienią Ekstraklasę na żywo z wysokości trybun oglądało o prawie 10% kibiców więcej aniżeli jesienią 2015 roku. W obecnym sezonie średnia frekwencja wynosi 9300 widzów na mecz. Najwyższą średnią frekwencją na meczach Ekstraklasy może pochwalić się Legia Warszawa: średnio 19063 widzów na spotkanie. Czołówka zestawienia średniej oglądalności na żywo meczów LOTTO Ekstraklasy:

• Legia Warszawa (19063 widzów na mecz),
• Lech Poznań (16324 widzów na mecz),
• Lechia Gdańsk (15899 widzów na mecz),
• Jagiellonia Białystok (13747 widzów na mecz),
• Wisła Kraków (13341 widzów na mecz).

Jesienią zdecydowanie najmniej kibiców pojawiało się na stadionach Bruk-Bet Termaliki Nieciecza (średnio 3740) i Górnika Łęczna, który domowe mecze rozgrywa w Lublinie (średnio 3770).

Terminarz Ekstraklasy: piłkarska wiosna od lutego


Przerwa w rozgrywkach potrwa do drugiego tygodnia lutego. Dokładny terminarz Ekstraklasy na pierwsze dwie wiosenne kolejki jest już znany. Sezon 2016/2017 zostanie wznowiony 10 lutego o godzinie 18:00 meczem Ruchu Chorzów z Cracovią. Prawdziwym hitem 21. kolejki będzie jednak spotkanie czołowych zespołów tabeli: Lechii Gdańsk i Jagiellonii Białystok, zaplanowane na 12 lutego.

Marcin Michalewski

POLECANE

 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE
 

Bez wygranej w 2020 roku

NAHORNY O BRIGHTON
 

Fatum drugiej połowy

NAHORNY O BOURNEMOUTH
 

Zobacz fragmenty Ligi+ Extra

PROGRAM PROWADZĄ ANDRZEJ TWAROWSKI I KRZYSZTOF MARCINIAK