Twarowski: wszystkie oczy na Emirates

pt 22 stycznia 2016

Derbowe starcie Arsenalu z Chelsea to najciekawiej zapowiadające się spotkanie 23. kolejki angielskiej Premier League.


HIT KOLEJKI

16:55 Arsenal - Chelsea, CANAL+ / nc+ GO
komentują: Andrzej Twarowski, Rafał Nahorny


19 punktów i 13 miejsc w tabeli dzieli Arsenal i Chelsea - dwa najbardziej utytułowane londyńskie kluby. Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego w niedzielne popołudnie piłkarze obu drużyn zapomną o statystykach i ruszą do walki.

W niedzielę o 16:55 wszystkie oczy zostaną skierowane na Emirates Stadium, gdzie rozegrane zostaną derby Londynu między Arsenalem a Chelsea. Z jednej strony mamy lidera tabeli i pretendenta do tytułu mistrzowskiego, a z drugiej aktualnego mistrza Anglii, który w tym sezonie zamiast myśleć o obronie mistrzowskiej korony, nerwowo ogląda się za siebie - mówi dziennikarz nc+, Andrzej Twarowski.

Celem gospodarzy jest pierwszy od 12 lat tytuł mistrzowski, goście oczekują poprawy bardzo słabej lokaty i odzyskania zaufania do własnych umiejętności. We wrześniu The Blues pokonali lokalnego rywala 2:0 i było to ich jedyne zwycięstwo w tym sezonie z zespołem mierzącym w najwyższe cele. Powtórzenie sukcesu nie będzie łatwe, bowiem Arsenal wygrał u siebie 7 z 10 meczów.

Nowy trener „The Blues” Guus Hiddink otwarcie przyznał, że Chelsea broni się przed spadkiem i kiedy spojrzymy w tabele szybko zrozumiemy, że to nie są żadne bajki ani żadne strachy na lachy, taka jest brutalna rzeczywistość, w jakiej znalazł się klub ze Stamford Bridge. Co się zmieniło od odejścia Jose Mourinho? Chelsea przestała przegrywać, a Diego Costa znowu zaczął seryjnie strzelać gole. „The Blues” ciągle jednak nie potrafią ustabilizować gry w defensywie. W ostatnich dwóch ligowych meczach stracili 5 goli. Ta statystyka z pewnością nie martwi Arsenalu. Zwłaszcza, że „Kanonierzy” w najbliższym derbowym starciu będą już dysponować pełną siłą ognia. Po dłuższej kontuzji ma wrócić do składu Alexis Sanchez, gospodarze znowu będą mogli także liczyć na „złoty dotyk” Mesuta Ozila, który z powodu urazu stopy nie mógł zagrać ze Stoke. Smaczkiem spotkania będzie występ Petra Cecha, który przez 10 lat z wielkimi sukcesami bronił bramki Chelsea. W pierwszej rundzie przegrał z byłymi kolegami 0:2, teraz będzie miał szansę na rewanż - kontynuuje Twarowski.

Oba zespoły swoje ostatnie dwa ligowe starcia kończyły remisami. The Blues nie przegrali w Premier League od 14. grudnia.

Arsenal w niedzielę zagra o pozycję lidera, a także o przerwanie złej serii w rywalizacji z Chelsea. „Kanonierzy” nie potrafią bowiem pokonać u siebie „The Blues” od 5 lat. Trudno wymarzyć sobie lepszy moment na przerwanie tej czarnej passy. Zobaczymy, kto po niedzielnym meczu będzie dumnie paradował po boisku, a kto niepyszny, błyskawicznie zniknie w tunelu. Jednak zanim to nastąpi czeka nas mecz, który już na starcie będzie miał temperaturę wrzenia, i z każdą upływająca minutą słupek rtęci będzie szedł w górę. Dobrej zabawy i do usłyszenia w niedzielę o 16:55 w CANAL+. Obecność obowiązkowa! - podsumowuje Andrzej Twarowski.

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE