Wrocławski Super Piątek, czyli zapowiedź meczu Śląsk - Lech

cz 14 lipca 2016

Lech będzie liczył się w walce o mistrzostwo Polski - takie słowa wypowiedział Łukasz Trałka, kapitan "Kolejorza", po zdobyciu przez poznańską drużynę Superpucharu Polski.

Sezon dla zespołu z Poznania zaczął się już 7 lipca. Niewielu przypuszczało, że... zacznie się aż tak dobrze. "Kolejorz", w meczu o Superpuchar Polski rozbił Legię na jej stadionie. I choć większość bagatelizuje wagę tego zwycięstwa (Legia w rezerwowym składzie, Hasi optimum formy chce osiągnąć na 3 i 4 rundę kwalifikacji LM) to jednak ma ono swoją wartość. Wartość przede wszystkim psychologiczną. Po słabym zeszłym sezonie, piłkarze "Kolejorza" potrzebowali takiej wygranej jak ryba wody.

Możemy pokonać mistrza Polski, dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy - zapewne takie myśli pojawiają się teraz w głowach piłkarzy z Poznania. Nie powinno się wyciągać wniosków po jednym meczu, ale... widać, że ruchy transferowe włodarzy Lecha były w pełni trafione. Bramki w Warszawie zdobywali Maciej Makuszewski (ostatnio Vitoria Setubal), Lasse Nielsen (transfer z Odense) oraz Dariusz Formella (wracający do Lecha z Arki Gdynia). Do "Kolejorza" dołączył również Radosław Majewski, który ma być reżyserem gry zespołu Jana Urbana. Widać, że poszczególne trybiki zaczynają tworzyć jedną, dobrze zgraną całość. Lech naprawdę powinien walczyć o tytuł mistrza Polski. Jest tylko jedno "ale". Linia obrony. Marcin Kamiński odszedł do Niemiec (Stuttgart), klub prawdopodobnie rozstanie się z Paulusem Arajuurim i Tamasem Kadarem. Kędziora, Nielsen, Wilusz, Gumny - tak wyglądał blok defensywny Lecha w meczu o Superpuchar. W funkcjonowaniu obrony najważniejsze jest zgranie. Zgranie, które wymaga odpowiedniej ilości czasu i treningu. Wszystko w rękach Jana Urbana.

Co słychać u najbliższego przeciwnika "Kolejorza"? Śląsk dokonał kilku bardzo ciekawych transferów. Z zdegradowanego Górnika Zabrze do Wrocławia przyszedł Łukasz Madej. Mariusz Rumak ściągnął również swojego starego znajomego z bydgoskiego Zawiszy - Alvarinho, który zupełnie nie odnalazł się w Białymstoku. Wrocławianie zakontraktowali także, dobrze znanego pod Wawelem, macedońskiego pomocnika, Ostoję Stjepanovicia, który ma wypełnić lukę po odejściu Toma Heteleya. Na Cypr odszedł Dudu Paraiba, Tomasz Hołota powędrował do Arminii Bielefeld. W ostatnio rozegranym sparingu podopieczni Mariusza Rumaka zremisowali 3-3 z krakowską Wisłą. Wrocław marzy o europejskich pucharach. Liderem zespołu powinien być Japończyk, Ryota Morioka, który zaliczył znakomitą końcówkę poprzedniego sezonu. Pytanie tylko, czy... ktoś będzie potrafił wykończyć jego podania. Jak na razie wrocławscy działacze nie doszli do porozumienia ze szwajcarskim FC Sion w sprawie transferu Bence Mervo (jego wypożyczenie zakończyło się 30 czerwca). Śląsk zostaje na tę chwilę z dwoma napastnikami - Kamilem Bilińskim i 19-letnim Mariuszem Idzikiem, który w Ekstraklasie zagrał jedynie przez 8 minut.

W zespole Lecha z powodu kontuzji nie wystąpi Szymon Pawłowski.

MZ

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE