Kategoria: Liga Mistrzów

Wszystko rozstrzygnie się w rewanżach

cz 7 kwietnia 2016

Za nami ćwierćfinały piłkarskiej Champions League. Po pierwszych spotkaniach 1/4 finału żadna z drużyn nie można być pewna awansu do najlepszej "czwórki" rozgrywek.

Sensacja w Wolfsburgu

VfL Wolfsburg wygrał przed własną publicznością z Realem Madryt 2:0 w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów.



Kibice zgromadzeni na Volkswagen Arena na pierwsze trafienie w tym meczu czekali do 18. minuty. Na listę strzelców wpisał się wówczas Ricardo Rodriguez, który skutecznie wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Casemiro na Andre Schuerrle. Chwilę później prowadzenie gospodarzy podwyższył Maximilian Arnold. 21-letni pomocnik wbił piłkę do siatki z najbliższej odległości po dograniu Bruno Henrique.

To był świetny występ całego zespołu. Wierzyliśmy, że mamy szansę pokonać Real Madryt i to nam się udało. Przez pierwsze dziesięć minut mieliśmy trochę szczęścia, jednak później drużyna była skoncentrowana i wykorzystaliśmy nasze okazje - mówił szkoleniowiec Wolfsburga, Dieter Hecking, po środowym zwycięstwie nad Królewskimi.

Spisaliśmy się świetnie, a 2:0 to fantastyczny rezultat przed rewanżem na Bernabeu. Mamy teraz okazję, aby być w półfinałach i nie zmarnujemy jej - dodał.

Zapowiadałem , że będziemy chcieli przeszkadzać rywalom i walczyć. Potrzebowaliśmy odrobiny szczęścia i ono się pojawiło, ale zasłużyliśmy na triumf. Nikt nie myślał, że możemy zagrać takie spotkanie po porażce 0:3 z Leverkusen - przypomniał opiekun niemieckiej ekipy.

Teraz musimy myśleć o starciu Mainz i odzyskać siły, aby dalej walczyć o możliwość gry w Europie. Sprawa awansu jest jeszcze otwarta, ale mamy możliwości, aby wyeliminować Real – podsumował Hecking.



VfL Wolfsburg - Real Madryt 2:0
bramki: Rodriguez 18 (k), Arnold 25.

Kapitalny mecz w Paryżu

Paris Saint Germain zremisowało na własnym stadionie 2:2 z Manchesterem City w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Gospodarze byli bliscy wyjścia na prowadzenie w 14. minucie spotkania. Eliaquim Mangala sfaulował w polu karnym Davida Luiza, a sędzia podyktował rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał jednak Zlatan Ibrahimović.

Pierwszego gola zdobyli goście. Kevin De Bruyne otrzymał prostopadłe podanie od Fernandinho i oddał mocny strzał w długi róg bramki Kevina Trappa. Było to jego piętnaste trafienie w tym sezonie. Trzy minuty później stołeczna drużyna doprowadziła do wyrównania. Fernando źle przyjął piłkę przed własnym polem karnym, a później trafił nią w Zlatana Ibrahimovicia, dzięki czemu Szwed strzelił gola.

Kwadrans po zmianie stron PSG zdobyło drugą bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, strzał głową oddał Edinson Cavani, a Hart odbił piłkę na bok. Z bliska do pustej bramki skierował ją Adrien Rabiot.

Wynik na 2:2 ustalił Fernandinho. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, piłka spadł pod nogi Brazylijczyka, który od razu złożył się do oddania strzału. Futbolówka po jego uderzeniu odbiła się od Thiago Silvy i wpadła do bramki.

Paris Saint Germain - Manchester City 2:2
bramki: Ibrahimović 41, Rabiot 59 - De Bruyne 38, Fernandinho 72.

Skromne zwycięstwo Bayernu

W pierwszym ćwierćfinałowym pojedynku Ligi Mistrzów Bayern Monachium pokonał 1:0 Benfikę Lizbona. Gola dla Bawarczyków strzelił już w 2. minucie Arturo Vidal, który wykorzystał dogranie z lewego skrzydła Juana Bernata.

Całe spotkanie rozegrał Robert Lewandowski, który kilkakrotnie miał szansę na pokonanie Edersona Moraesa. Swoich sił próbował strzelając z ostrego kąta, główkując - jednak bez efektu.

Wygraliśmy bez straty bramki i to jest dla nas najważniejsze. Cieszymy się z tego zwycięstwa. Graliśmy u siebie i mogliśmy wygrać wyżej, ale Benfica to mocny zespół. Jedziemy na rewanż z dobrym wynikiem - przekonuje reprezentant Polski.

Snajper Bawarczyków w ciepłych słowach wypowiadał się o Portugalczykach, którzy - jego zdaniem - postawili Niemcom trudne warunki.

Wiedzieliśmy, że grają bardzo dobrze w defensywie i wychodzą dość wysoko, ale mimo to czasami zabrakło zagrania za plecy rywala. W rewanżu musimy być ostrożni i wtedy na pewno będziemy mieć klarowne sytuacje - stwierdził.

W ćwierćfinale zawsze decydujące jest drugie spotkanie. Nie wiem, czy w rewanżu Portugalczycy sprawią nam kłopoty. To zależy tylko od nas i od naszej postawy na boisku, a naszym celem na pewno będzie zwycięstwo z Lizbonie - zapewnił szkoleniowiec niemieckiego zespołu, Guardiola.



Bayern Monachium - Benfica Lizbona 1:0
1:0 - Arturo Vidal 2

Torres… show?

FC Barcelona pokonała przed własną publicznością w pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu piłkarskiej Ligi Mistrzów Atletico Madryt 2:1. Obie bramki dla Dumy Katalonii zdobył Luis Suarez. Były gracz Liverpoolu na listę strzelców wpisywał się w 63. oraz 74. minucie rywalizacji. Natomiast honorowego w ostatecznym rozrachunku gola dla gości zaliczył 32-letni snajper Los Colchoneros Fernando Torres.

Warto zaznaczyć, iż przyjezdni kończyli ten mecz w osłabieniu, po tym jak w 35. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał właśnie Torres. Sędzia główny, Felix Brych pierwsze "żółtko" wlepił Hiszpanowi sześć minut wcześniej.

To mój najgorszy wieczór w całej karierze. Jestem bardzo smutny i oczywiście czuję się odpowiedzialny za ten wynik - wyznał Torres, cytowany przez "Mundo Deportivo".

Gdybyśmy grali w jedenastu do końca, zakończyłoby się to inaczej. To dla mnie trudna sytuacja - kontynuował rozgoryczony "El Nińo".

To były dwa zdarzenia, w których można było pokazać żółte kartki lub nie. Bardziej martwi mnie jednak to, że UEFA rozdaje w taki sposób sędziowskie koszulki do prowadzenia tak ważnych spotkań w Lidze Mistrzów - dodał Fernando Torres.

Przetrwaliśmy i żyjemy, mamy nadzieję, że Vicente Calderon w rewanżu eksploduje śpiewem i dopingiem, więc jesteśmy optymistami - przyznał Diego Simeone w rozmowie z dziennikiem "Marca".

Spotkanie rewanżowe pomiędzy obiema ekipami zostanie rozegrane już 13 kwietnia (środa) na Estadio Vicente Calderon w Madrycie. Pierwszy gwizdek arbitra nad stadionem rozbrzmi tradycyjnie o godzinie 20:45 czasu polskiego.

Pojedziemy na rewanż na Vicente Calderon z myślą o zwycięstwie. Jeśli istnieje jakiś zespół, który może tam wygrać, to my nim właśnie jesteśmy - podkreślił szkoleniowiec Barcelony, w rozmowie z "Mundo Deportivo".

FC Barcelona - Atletico Madryt 2:1
bramki: Suarez 63, 74 - Torres 25.
czerwona kartka: Torres (35. minuta, Atletico, za dwie żółte).

Tekst: canalplus.pl / AS Info

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE