Kategoria: boks zawodowy

Wywiad z Konradem Dąbrowskim

pn 15 czerwca 2015

Młodziutki (21 l.) i perspektywiczny pięściarz kategorii lekkopółśredniej, Konrad Dąbrowski, 20 czerwca wyleci do włoskiego Mediolanu, aby tam stoczyć swój ósmy zawodowy pojedynek. Konrad dosłownie wychował się z rękawicami na pięściach. Bokserskiego bakcyla zaszczepił w nim ojciec, trener i były pięściarz - Jacek Dąbrowski, który nadal kieruje swoim synem na sali treningowej.



Dobrze przygotowany przez boks amatorski (ok. 80 walk – brązowy medal mistrzostw Europy Juniorów) mańkut po ringu porusza się płynniej i swobodniej niż większość z wychowanków polskiej szkoły pięściarstwa. To nadaje jego boksowi atrakcyjności i wzbudza nadzieję na duże sukcesy w przyszłości. Rywalem Polaka na gali w Mediolanie będzie 23-letni Chorwat Lukas Leskovic. Będzie to pierwszy pojedynek Dąbrowskiego zakontraktowany na 6. rund. Oto, co Konrad miał do powiedzenia przed wylotem do Włoch.

Konrad, 20 czerwca powracasz na gali w Mediolanie. Twój pojedynek transmitowany będzie na platformie NC+. Powiedz coś o przygotowaniach do tego występu, ile trwały, kto pomagał ci w sparingach?

O walce promotor wspominał mi już przed ostatnim występem, czyli mniej więcej na początku kwietnia, także miałem sporo czasu na przygotowania. W trakcie treningów pracowałem przede wszystkim nad techniką, precyzyjnością, biciem z różnych płaszczyzn. W sparingach pomagał mi głównie Rafał Jackiewicz. Na teraz czeka nas jeszcze jeden ostatni sparing we wtorek, a od środy wchodzimy już na luz i w piątek mam wylot.

Pojedynek odbędzie się niecałe 2 miesiące po Twoim ostatnim występie w Legionowie. Cały czas byłeś w treningu, czy dałeś sobie odrobinę czasu na odpoczynek?

Ja generalnie nie odpoczywam długo po swoich występach - w sobotę 18 kwietnia walczyłem w Legionowie, a 20 kwietnia już byłem na sali i robiłem cardio. Źle się czuje jak mam jakiś tydzień przestoju. Nawet jak na wakacje gdzieś jadę to nie lubię siedzieć i nic nie robić, potem jak musze się ruszyć po takim przestoju, to czuje się jakbym miał ze sto lat (śmiech).

Naprzeciw ciebie stanie Lukas Leskovic z Chorwacji. Walka na najdłuższym w Twojej karierze dystansie 6. rund. Rywala pewnie się nie obawiasz, ale jak z dystansem, jesteś spokojny, że wytrzymasz te 6. rund na dobrej aktywności, jeżeli pojedynek potrwa cały dystans?

Żadnej z tych rzeczy się nie obawiam, jakbym miał się obawiać jednego lub drugiego, to w ogóle nie leciałbym do Mediolanu. Wczoraj robiłem z Rafałem 5 rund sparingu z 40 sekundowymi przerwami, potem przeszedłem od razu na worek, także nie mam żadnych obaw co do kondycji, wręcz cieszę się na te 6. rund. O przeciwniku zbyt wiele nie wiem, niedawno się o nim dowiedziałem, także dopiero jak wyjdę do ringu, pierwsza runda pokaże mi co i jak.

Dlaczego polscy prospekci powinni wyjeżdżać i walczyć za granicą?

Moim zdaniem polscy prospekci powinni wyjeżdżać na pojedynki za granicę przede wszystkim ze względu na ogromne doświadczenie jakie się tam zdobywa. Takie gale mają zupełnie inną otoczkę i atmosferę. Nie powinno być tak, że zawodnik walczy cały czas u siebie, a potem na ważniejszą walkę o tytuł wyjeżdża za granicę bez doświadczenia toczenia walki na obcym, zagranicznym ringu. Bardzo ważne jest doświadczenie pod każdym względem, nawet otoczki przed walką, jak wiadomo wszędzie jest inna, każdy zawodnik ma inna psychikę i inaczej na takie rzeczy reaguje. Ja osobiście cieszę się na wyjazd za granicę i walkę w nowym miejscu. Wiem, że w przyszłości to zaprocentuje.

Na ringu walczysz z pozycji mańkuta. Jesteś leworęczny na co dzień?

Nie, nie. Na co dzień jestem praworęczny.

Czyli tata od początku, wiedząc, że pozycja mańkuta jest w boksie niejako uprzywilejowana, szkolił cię pod tym kątem?

Wiesz co, to wyszło jakoś samo z siebie. Mam w pamięci taki przebłysk z dzieciństwa, że kiedyś, kiedy byłem jeszcze bardzo mały, stanąłem sobie przed lustrem w normalnej pozycji - wyprowadziłem cios, potem z odwrotnej i jakoś lepiej się czułem w tej pozycji mańkuta, swobodniej wychodziły mi zejścia itd.

Szczególnie, że twój styl poruszania się po ringu i wyprowadzania ciosów jest z kategorii tych „swobodnych”, a pozycja mańkuta sprzyja "płynności" w ringu...

Dokładnie tak, zresztą chyba nie widać na ringu, że jestem oszukanym mańkutem.

Rozmawialiśmy z tobą 3 lata temu przed debiutem. Wówczas również Twoją walkę transmitowało Canal+, również walczyłeś na wyjeździe. Debiut z Craigiem Woodruffem niestety przegrałeś. Przypomnij, co wtedy poszło nie tak?

Co poszło nie tak, Hmm.... Wiesz, w tamtym pojedynku to ja głównie szedłem do przodu, byłem bardziej aktywny, atakowałem, to nie było tak, że zostałem zepchnięty do defensywy i nie wyprowadzałem ciosów. Boksowałem na wyjeździe, zacięta walka z Anglikiem w Anglii, sędziowie uznali, że byłem słabszy, ale uważam, że gdyby pojedynek został rozegrany w Polsce, to ja zostałbym ogłoszony zwycięzcą. Jak mówiłem, byłem stroną bardziej aktywną. Przeciwnik był ode mnie dużo wyższy, miał lepszy zasięg ramion, trudno było się do niego zbliżyć. Możliwe, że nie byłem na to do końca przygotowany, miałem wówczas zaledwie 18 lat, jakieś 1.70m wzrostu i to w czapce, a rywal miał dobre 1.80m. Z ówczesnym dorobkiem technicznym trudno mi się walczyło przy takiej dysproporcji warunków. Teraz ta walka wyglądałaby zupełnie inaczej.

I właśnie o to chciałem Cię zapytać. Twój promotor ma dobre koneksje na rynku Brytyjskim, czy w bliższej lub nieco dalszej przyszłości zgodziłbyś się na rewanżową walkę z Woodruffem?

Oczywiście, że bym się zgodził, tylko nie wiem czy na ten moment taki pojedynek miałby sens. Wiem, że noga mu się trochę powinęła i przegrał kilka pojedynków, walczy też w niższej wadze. Ale jeżeli taki pojedynek byłby realny, to jestem jak najbardziej na tak.

Jako komentator musisz czasami używać skrótów myślowych, np. aby opisać czyjś styl bokserski. Jak byś nazwał Twój? Typowy "bokser", kontr-bokser?

Lubię swobodę na ringu, pobawić się z zawodnikiem, na przykład w ostatniej walce czułem przeciwnika i każdy jego ruch, więc mogłem sobie pozwolić na opuszczenie rąk, położenie się na linach, bicie z różnych płaszczyzn itd. Kiedy z kolei widzę, że zawodnik walczy np. tak jak ten z mojego debiutu, to potrafię też pójść do przodu za podwójną gardą. Także w sumie uważam się za wszechstronnego boksera, aczkolwiek najlepiej się czuje jako kontr-bokser.

Plan na sobotę. Wiadomo, nie znasz rywala, więc ciężko o dedykowany plan taktyczny. Ale masz już w głowie zakodowany sposób, w jaki chcesz się pokazać?

W pierwszej rundzie na pewno będę starał się wyczuć rywala, natomiast z pewnością będę boksował aktywnie przednią ręką, utrzymywał nią dystans. Będę również starał się wyprowadzać jak najfajniejsze kombinacje ciosów, żeby ten boks wyglądał efektownie.

Jesteś na początku kariery, masz dopiero 21 lat, z drugiej strony komentujesz już pojedynki w jednej z telewizji. Jakie są twoje plany, marzenia? Marzenia Konrada Dąbrowskiego na dzień dzisiejszy?

Przede wszystkim na pierwszym miejscu jest boks. Poświęciłem mu tak naprawdę całe życie. Chcę nieustannie się rozwijać, wygrywać każdą kolejną walkę, zbierać doświadczenie i konsekwentnie kroczyć ku walkom o te najwyższe trofea, czyli przede wszystkim mistrzostwo świata. Ale pierwszym takim trofeum byłoby mistrzostwo Europy. Mogę powiedzieć, że to jest taki mój pierwszy cel sportowy na dzień dzisiejszy. Poza tym nadal chcę być aktywny jako komentator, to fajne zajęcie, które również pozwala mi się rozwijać pod względem intelektualnym. Mogę także dużo podejrzeć u innych zawodników, spojrzeć na boks z innej perspektywy.

Włochy, Mediolan, atrakcyjne miejsce nie tylko na walkę... Zamierzasz po gali zamienić się w turystę?

Jadę przede wszystkim na walkę, chociaż w międzyczasie oczywiście zrobię z moim teamem spacer po okolicy i zobaczymy to i owo. Natomiast na wakacje z moją dziewczyną planuję wyjechać gdzieś w okolicach sierpnia.

Chcesz coś jeszcze przekazać kibicom?

Oglądajcie mnie i trzymajcie kciuki, pozdrawiam!

Rozmawiał: Adam Rusiłowicz/Boxing.pl

POLECANE

 

 

Borek i Żewłakow dołączają do CANAL+

NOWE TRANSFERY W REDAKCJI
 

NBA Playoffs

OGLĄDAJ MECZE NAJLEPSZEJ KOSZYKARSKIEJ LIGI ŚWIATA
 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE