Kategoria: liga angielska

Złe miłego początki: Chelsea

wt 26 maja 2020

To jego pierwsza trenerska praca w Premier League, a na początku sezonu był w dodatku najmłodszym menedżerem w ekstraklasie – Rafał Nahorny bierze pod lupę Franka Lamparda i jego ekipę ze Stamford Bridge.

CHELSEA - MIEJSCE 4

Od kibiców oraz właściciela klubu dostał duży kredyt zaufania i wygląda na to, że zadania, jakie przed nim postawiono, nie przerosły go. Świadczą o tym zarówno wysoka pozycja Chelsea w tabeli, jak i obecność piłkarzy Franka Lamparda w ćwierćfinale Pucharu Anglii.

„The Blues” pod wodzą nowego menedżera zaczęli jednak marnie. Bo od 0:4 z Manchesterem United i porażki w rzutach karnych z Liverpoolem w walce o Superpuchar Europy. Ale wkrótce potem nastąpiła seria sześciu ligowych zwycięstw londyńczyków, która w połowie listopada wywindowała zespół z 11 na 3. miejsce. Od tamtej pory Chelsea poza Top Four już nie wypadła.

Jedyny angielski menedżer w zespole z Big Six objął zespół po Maurizio Sarrim, który wcześniej stawiał głównie na rutyniarzy. Włoch, który wygrał z Chelsea rozgrywki Ligi Europy, mówił, że wprawdzie rozumie fanów domagających się częstszych występów na boisku utalentowanych wychowanków, ale że jemu płacą przede wszystkim za wygrywanie, a dopiero w drugiej kolejności za systematyczny rozwój klubowej młodzieży. Lampard zaś nie bał się dawać szansę młodym zawodnikom, bo gdy za Sarriego w Premier League zagrał tylko jeden piłkarz poniżej 21 lat, to w tym sezonie w lidze wystąpiło ich aż ośmiu. Gwoli uczciwości trzeba jednak dodać, że ze względu na zakaz transferów i odejście największej gwiazdy zespołu, Edena Hazarda, menedżer – chciał nie chciał – musiał odważniej sięgać po żółtodziobów. Trzeba jednak przyznać, że robił to z ogromnym wyczuciem, bo występy Tammy’ego Abrahama, Masona Mounta, Fikayo Tomoriego, Reece’a Jamesa, a tuż przed nieplanowaną przerwą w lidze także 18-letniego szkockiego pomocnika Billa Gilmoura nie przeszły bez echa i naprawdę dobrze rokują.

Na oddzielne potraktowanie zasługuje – być może najbardziej utalentowany z wychowanków Chelsea – 19-letni Callum Hudson-Odoi, którego przed sezonem za 50 mln funtów chciał kupić Bayern Monachium. Lampardowi, nie bez kłopotów, udało się jednak zapobiec transferowi, ale ze względu na kontuzje skrzydłowy rzadko błyszczał formą. Na początku pandemii u piłkarza stwierdzono koronawirusa i wszyscy mu współczuli. Ale wkrótce współczucie kibiców zamieniło się we wściekłość, bo niedawno podejrzanego o zgwałcenie modelki zawodnika zatrzymała policja. Wprawdzie po wpłaceniu kaucji zwolniono go z aresztu, ale z pewnością problemy nastolatka jeszcze się nie skończyły.

Innego rodzaju kłopoty spadły na innego gracza Chelsea, najdroższego bramkarza na świecie Kepę Arrizabalagę. Niezadowolony z dyspozycji Hiszpana menedżer w styczniu posadził Hiszpana na ławkę rezerwowych. Kepa, choć w oficjalnych statystykach Premier League figuruje jako bramkarz, który nie popełnił ani jednego błędu skutkującego utratą gola, to jednak inne liczby ma bardzo przeciętne. Zaledwie 56,7 procent obronionych strzałów to najgorszy wynik wśród bramkarzy, którzy rozegrali co najmniej 10 meczów w lidze. Ale ostatnio Kepa wrócił do składu i w dwóch meczach z rzędu zachował czyste konto, co może oznaczać, że walizek nie musi jeszcze pakować.

Defensywa nie jest w tym sezonie najlepszą formacją „The Blues”. Łata dziury – na jej środku i obu flankach – kapitan Cesar Azpilicueta, ale jego koledzy, zwłaszcza ci odpowiedzialni za lewą stronę (Marcos Alonso i Emerson Palmieri), popełniają zbyt dużo błędów. A na Stamford Bridge każda taka pomyłka kosztuje w tym sezonie bardzo drogo, bo gdy Chelsea traciła u siebie gola na 0:1, to nie potrafiła już takiego meczu nawet zremisować.

Takiego piłkarza, jakim przed laty był Lampard, w drugiej linii Chelsea dziś nie ma. Najaktywniejszy z pomocników, Jorginho, wciąż za dużo gra wszerz boiska, a po stracie piłki często fauluje i… kolekcjonuje żółte kartki (obejrzał ich aż 10, najwięcej w lidze!). Ze względu na urazy rzadziej i nie tak efektywnie jak w poprzednich sezonach gra N’Golo Kante (ze względu na koronawirusa,  obawy o zdrowie, nie wrócił jeszcze do treningów), a spodziewanych postępów nie robi Ross Barkley. W tej sytuacji zdarzało się, że pierwszoplanową postacią w środku pola stawał się Mateo Kovacić i z obowiązków lidera naprawdę nieźle się wywiązywał.

Z kwartetu skrzydłowych w pierwszej części sezonu najbardziej wyróżniał się Mount, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Anglii. Wiele pociechy może mieć też Chelsea w przyszłości ze swojego najdroższego zawodnika z pola, Christiana Pulisicia.  Z kolei z dwóch weteranów – Williana i Pedro, którym latem kończą się kontrakty, znacznie lepiej spisywał się Brazylijczyk.

Nie pomylił się też Lampard stawiając na środku ataku na Abrahama. Za to złego wyboru dokonał jednak menedżer, gdy szukał jego zmiennika, bo odsunięty na boczny tor Oliver Giroud, gdy tylko dostał szansę gry z łatwością udowodnił swoją wyższość nad Mitchym Batshuayiem. W ubiegłym tygodniu zresztą 33-letni francuski napastnik (tak samo jak 38-letni bramkarz Willy Caballero) przedłużył kontrakt z Chelsea.

Po wznowieniu rozgrywek londyńczycy zechcą za wszelką cenę odeprzeć atak rozpędzonego Manchesteru United i spróbują powalczyć o triumf w FA Cup, bo po przegranym u siebie aż 0:3 pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium o odrobieniu strat w rewanżu i awansie do ćwierćfinału mogą już chyba zapomnieć.

RAFAŁ NAHORNY

POLECANE

 

Skróty meczów Premier League

ZOBACZ WSZYSTKIE BRAMKI
 

LaLiga Santander

MECZE W CANAL+
 

Królowie remisów

NAHORNY O ARSENALU
 

Marzą o Lidze Mistrzów

NAHORNY O MANCHESTERZE UNITED
 

Bez Fabiańskiego ani rusz

NAHORNY O WEST HAMIE
 

Bez wygranej w 2020 roku

NAHORNY O BRIGHTON
 

Fatum drugiej połowy

NAHORNY O BOURNEMOUTH