Andrzej Rybarski: Przepraszam wszystkich kibiców Górnika Łęczna

- Ambicję, walkę i jakość zostawiliśmy w szatni. Niech każdy z zawodników sam sobie odpowie na pytanie, której z tych rzeczy mu zabrakło, czy jednej, dwóch czy wszystkich trzech.

Muszę to podkreślić, że jest mi wstyd - powiedział po przegranym meczu z GKS-em Jastrzębie w Pucharze Polski szkoleniowiec Górnika Łęczna, Andrzej Rybarski.

Piłkarze zielono-czarno-żółtych pokonali po serii rzutów karnych ekstraklasowego rywala (7:6) i tym samym awansowali do ćwierćfinału. W 1/4 finału zmierzą się z pierwszoligowymi Wigrami Suwałki, które wyeliminowały Górnik Zabrze.

- Byliśmy przygotowani na to w jaki sposób gra Jastrzębie. Wiedzieliśmy także, że nastawiają się na mecz z Górnikiem Łęczna, jak na jedno z większych wydarzeń w swoim życiu. Rozmawialiśmy przed meczem i jasne dla nas było to, że zagrają na 120% swoich możliwości - przyznał Andrzej Rybarski, cytowany przez "gornik.leczna.pl".

- Jednak ambicję, walkę i jakość zostawiliśmy w szatni. Niech każdy z zawodników sam sobie odpowie na pytanie, której z tych rzeczy mu zabrakło, czy jednej, dwóch czy wszystkich trzech. Muszę to podkreślić, że jest mi wstyd za to spotkanie - zaznaczył.

- Być może kadrowo nie jesteśmy gotowi na to, żeby grać na dwóch frontach w pucharze i w lidze. Jasno trzeba powiedzieć, że przegraliśmy z trzecioligową drużyną, co nie powinno się wydarzyć. Dlatego przepraszam za to wszystkich kibiców Górnika Łęczna - dodał.

OSTATNIE

29.06.2020
Obrońca Lokomotiwu Moskwa, Maciej Rybus, przyznał, że jest zadowolony z dwóch pierwszych meczów, które jego drużyna rozegrała po przerwie związanej z pandemią koronawirusa. więcej
29.06.2020
Napastnik Realu Madryt - Karim Benzema we wczorajszym meczu z Espanyolem popisał się świetną asystą przy golu Casemiro. Snajper Królewskich przyznał jednak, że dla niego najważniejsze jest zwycięstwo całego zespolu, a nie indywidualne osiągnięcia. więcej
29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
Dwight McNeil w letnim okienku transferowym może zostać następcą Leroya Sane w Manchesterze City - poinformowały angielskie media.McNeil w bieżącym sezonie występował w barwach Burnley, gdzie zanotował 33 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. więcej

POWIĄZANE

29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Trudno powiedzieć, co wydarzyło się po przerwie. Mogliśmy prowadzić nawet różnicą czterech goli, bo mieliśmy okazje. Po przerwie nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której zaraz po wznowieniu gry tracimy bramkę - powiedział zawodnik Jagielonii, Tomas Prikryl po meczu z Lechią Gdańsk. więcej