Arak: Czujemy ogromny niedosyt

- Czujemy ogromny niedosyt po tym spotkaniu, bo nawet grając w dziesiątkę to my prowadziliśmy grę i stosowaliśmy atak pozycyjny - powiedział Jakub Arak, napastnik Ruchu Chorzów, po przegranej z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 0:1, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu z Cichej.

- Dodatkowo długo utrzymywaliśmy się przy piłce, ale zabrakło tego co jest najważniejsze, czyli bramek. Przeciwnik był bardzo zdyscyplinowany. Po strzelonej bramce zamknęli się na własnej połowie. Widać było, że taki mieli pomysł na to spotkanie i to im się opłaciło - ocenił 21-latek

- Analizowaliśmy ich poprzednie spotkania i wiedzieliśmy, że nie będą chcieli grać otwartej piłki. Szkoda tej straconej bramki, bo wtedy rywal już całkowicie wycofał się na swoją połowę i ciężko było tę stratę odrobić. Jednak przy odrobinie szczęścia mogliśmy wyciągnąć przynajmniej remis - stwierdził.

- Staraliśmy się z całych sił odmienić losy tego spotkania. Rozszerzaliśmy nasze akcje i szkoda, że zabrakło nam tego jednego zawodnika, bo wtedy byłoby łatwiej przejść obronę rywali - przyznał napastnik "Niebieskich".

- Cały czas jesteśmy w fazie budowy drużyny, cały czas się poznajemy na boisku, ale z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej. Liczymy, że ciężka praca przyniesie upragnione efekty, czyli zwycięstwa w kolejnych spotkaniach - podkreślił.

Podopieczni Waldemara Fornalika zajmują dziewiąte miejsce w tabeli LOTTO Ekstraklasy. W dziewięciu spotkania zdobyli 11 punktów. W następnej kolejce zagrają na wyjeździe z Lechią Gdańsk.

OSTATNIE

29.06.2020
Obrońca Lokomotiwu Moskwa, Maciej Rybus, przyznał, że jest zadowolony z dwóch pierwszych meczów, które jego drużyna rozegrała po przerwie związanej z pandemią koronawirusa. więcej
29.06.2020
Napastnik Realu Madryt - Karim Benzema we wczorajszym meczu z Espanyolem popisał się świetną asystą przy golu Casemiro. Snajper Królewskich przyznał jednak, że dla niego najważniejsze jest zwycięstwo całego zespolu, a nie indywidualne osiągnięcia. więcej
29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
Dwight McNeil w letnim okienku transferowym może zostać następcą Leroya Sane w Manchesterze City - poinformowały angielskie media.McNeil w bieżącym sezonie występował w barwach Burnley, gdzie zanotował 33 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. więcej

POWIĄZANE

29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Trudno powiedzieć, co wydarzyło się po przerwie. Mogliśmy prowadzić nawet różnicą czterech goli, bo mieliśmy okazje. Po przerwie nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której zaraz po wznowieniu gry tracimy bramkę - powiedział zawodnik Jagielonii, Tomas Prikryl po meczu z Lechią Gdańsk. więcej