Kudła: Nie było łatwo po takiej przerwie wejść do bramki

Dawid Kudła wrócił między słupki bramki Pogoni Szczecin po blisko pięciomiesięcznej przerwie. Ostatni pojedynek w pełnym wymiarze czasowym rozegrał 30 października z Górnikiem Zabrze (1:1).

- Nie jest łatwo wejść po takiej przerwie do bramki, ale trzeba być przygotowanym na każdą sytuację - powiedział Kudła cytowany przez oficjalną witrynę Portowców. - Byłem skoncentrowany przez całe spotkanie i udało mi się obronić parę sytuacji. Szkoda, że nie udało nam się wygrać. Tym bardziej, że były ku temu okazje.

Pojedynek był kolejnym sprawdzianem dla bramkarza, który dobrze wywiązał się ze swoich zadań. Po meczu "Kudi" przyznał, że w każdym momencie czuje wsparcie ze strony najbliższych: - Dostałem wiele SMS-ów. Znajomi, przyjaciele i rodzina są ze mną w lepszych i gorszych chwilach. Nie ma znaczenia, czy zagram świetne zawody, czy pójdzie mi gorzej. Oni zawsze trzymają za mnie kciuki.

W doliczonym czasie padła bramka na 2:1 dla Miedziowych, jednak sędzia jej nie uznał i odgwizdał faul na Sebastianie Rudolu.

- W tej sytuacji był też faul na mnie - przyznał Kudła. - Arbiter tego nie widział i trochę mnie to zdenerwowało, ale na szczęście zauważył przewinienie na "Rudim". Zagrałem dobre spotkanie i jedna sytuacja mogła sprawić, że stałbym się antybohaterem tego spotkania, a my przegralibyśmy ten mecz. Ta sytuacja była dla nas nerwowa, ale dzięki niej kibice od początku do końca nie mogli narzekać na brak emocji. To było ciekawe dla oka widowisko - podsumował swoją wypowiedź podopieczny Czesława Michniewicza.

OSTATNIE

29.06.2020
Obrońca Lokomotiwu Moskwa, Maciej Rybus, przyznał, że jest zadowolony z dwóch pierwszych meczów, które jego drużyna rozegrała po przerwie związanej z pandemią koronawirusa. więcej
29.06.2020
Napastnik Realu Madryt - Karim Benzema we wczorajszym meczu z Espanyolem popisał się świetną asystą przy golu Casemiro. Snajper Królewskich przyznał jednak, że dla niego najważniejsze jest zwycięstwo całego zespolu, a nie indywidualne osiągnięcia. więcej
29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
Dwight McNeil w letnim okienku transferowym może zostać następcą Leroya Sane w Manchesterze City - poinformowały angielskie media.McNeil w bieżącym sezonie występował w barwach Burnley, gdzie zanotował 33 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. więcej

POWIĄZANE

29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Trudno powiedzieć, co wydarzyło się po przerwie. Mogliśmy prowadzić nawet różnicą czterech goli, bo mieliśmy okazje. Po przerwie nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której zaraz po wznowieniu gry tracimy bramkę - powiedział zawodnik Jagielonii, Tomas Prikryl po meczu z Lechią Gdańsk. więcej