Uryga: W nowym roku chciałbym regularnie grać

Alan Uryga minionego roku raczej nie może zaliczyć do udanych. Wychowanek Białej Gwiazdy miał spore problemy z przebiciem się do pierwszej jedenastki - ta sztuka udała mu się dopiero przy okazji ostatnich spotkań, podczas których grał bardzo pewnie na pozycji stopera.

Celem 22-latka w nowym roku jest przekonanie do siebie duetu trenerskiego: Kmiecik-Sobolewski.

- Na wiosnę nie udało nam się awansować do ósemki, co było dla nas sporym rozczarowaniem. Ta runda również była dla nas bardzo specyficzna. Początek w naszym wykonaniu był tragiczny, oprócz tego zawirowania w klubie nam nie pomagały. Końcówka była dla nas nieco lepsza. Szkoda jednak, że nie zakończyliśmy tego roku pozytywnym akcentem, zdobywając punkty w Chorzowie - mówił Uryga w rozmowie z oficjalną witryną krakowian.

- Czuję się środkowym obrońcą i uważam, że to właśnie na tej pozycji daję najwięcej drużynie. W rundzie wiosennej zagrałem tylko jeden mecz w pierwszym składzie za kadencji trenera Wdowczyka i tamto półrocze oceniam bardzo słabo, bo praktycznie podczas jego trwania nic nie zyskałem. Na szczęście udało mi się trochę uratować ten rok podczas końcowych meczów. Ostatnio czułem się pewnie, byłem dobrze przygotowany fizycznie i cieszę się, że mogłem pomóc zespołowi - zapewnia piłkarz.

Uryga został również zapytany o plany na 2017 rok. - Na pewno chciałbym regularnie grać. Drużynowo natomiast chcielibyśmy awansować do czołowej ósemki i nie wyobrażam sobie, żeby tak wielkiego klubu jak Wisła Kraków mogło tam zabraknąć drugi raz z rzędu - podsumowuje swoją wypowiedź.

OSTATNIE

29.06.2020
Obrońca Lokomotiwu Moskwa, Maciej Rybus, przyznał, że jest zadowolony z dwóch pierwszych meczów, które jego drużyna rozegrała po przerwie związanej z pandemią koronawirusa. więcej
29.06.2020
Napastnik Realu Madryt - Karim Benzema we wczorajszym meczu z Espanyolem popisał się świetną asystą przy golu Casemiro. Snajper Królewskich przyznał jednak, że dla niego najważniejsze jest zwycięstwo całego zespolu, a nie indywidualne osiągnięcia. więcej
29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
Dwight McNeil w letnim okienku transferowym może zostać następcą Leroya Sane w Manchesterze City - poinformowały angielskie media.McNeil w bieżącym sezonie występował w barwach Burnley, gdzie zanotował 33 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. więcej

POWIĄZANE

29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Trudno powiedzieć, co wydarzyło się po przerwie. Mogliśmy prowadzić nawet różnicą czterech goli, bo mieliśmy okazje. Po przerwie nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której zaraz po wznowieniu gry tracimy bramkę - powiedział zawodnik Jagielonii, Tomas Prikryl po meczu z Lechią Gdańsk. więcej