Zivec: Tygodnie bez gry staram się nadrabiać cięższymi treningami

- Mieliśmy plan na to spotkanie i go zrealizowaliśmy. W naszą grę nie wkradał się chaos, a kolejne sytuacje były starannie wypracowane. Zachowaliśmy również chłodną głowę i to także mogło okazać się kluczem do zwycięstwa - powiedział po meczu z Koroną Sasa Zivec cytowany przez oficjalną witrynę gliwiczan.

Sobotnie spotkanie Piasta Gliwice z Koroną Kielce zakończyło się wynikiem 1:0. - To już drugi mecz z rzędu, w którym nie straciliśmy gola. Myślę, że tego właśnie nam brakowało w tych poprzednich. Dobra postawa obrońców przekłada się na grę całego zespołu. Tym razem dobrze wyglądaliśmy pod własną bramką, konsekwentnie hamowaliśmy ataki kielczan i dzięki temu mogliśmy także konstruować nasze sytuacje. Jedna z nich została zamieniona przez Gerarda Badię na gola i dzięki temu udało nam się zwyciężyć - cieszył się Słoweniec.

To pierwsze zwycięstwo gliwiczan od 14. kolejki w której pokonali u siebie Ruch Chorzów. - Dzisiaj wyglądaliśmy zupełnie inaczej niż w poprzednich meczach. Po tym jak na początku spotkania udało nam się zatrzymać kilka strzałów Korony, wzrosła nasza pewność siebie. Wiedzieliśmy, że Kuba Szmatuła oraz nasi obrońcy są w stanie poradzić sobie z każdym atakiem rywali. Dzięki temu ja, Gerard Badia i Maciej Jankowski mogliśmy skupić się na ofensywie. Stworzyliśmy sobie wiele sytuacji, szkoda że wykorzystaliśmy tylko jedną - stwierdził pomocnik Niebiesko-Czerwonych.

To goście byli wskazywani jako faworyt tego meczu. - Wiedzieliśmy, że Korona to nie jest słaby zespół. Po zmianie trenera mogli pochwalić się bardzo dobrą formą. Przed przyjazdem do Gliwic wygrali trzy mecze z rzędu, także z wyżej notowanymi rywalami. Czekało nas więc trudne spotkanie, jednak nie wystraszyliśmy się. Rywale od początku wyszli wysokim pressingiem, narzucili szybkie tempo. Pierwsze minuty były dla nas trochę ciężkie, jednak w miarę upływu czasu to my coraz więcej utrzymywaliśmy się przy piłce, zdobywaliśmy przewagę. W drugiej połowie wydaje mi się, że już to my wyglądaliśmy lepiej niż nasi przeciwnicy. Uważam, że to zasłużone zwycięstwo - stwierdził podopieczny trenera Latala.

Zivec z Wisłą Płock nie wystąpił od pierwszej minuty. W starciu z Koroną zastąpił chorego Martina Bukatę. - W Piaście mamy bardzo wyrównany zespół. Wielu chłopaków prezentuje teraz dobrą formę, ciężko pracuje na treningach dzięki czemu trener Latal może pozwolić sobie na dokonywanie roszad w składzie. Doskonale to rozumiem, jednak muszę przyznać, że ten brak gry w każdym kolejnym spotkaniu niekorzystnie wpływa na to jak czuję się fizycznie. Gram w piłkę już od wielu lat, więc wiem jak funkcjonuje moje ciało. Teraz, gdy w wyjściowej jedenastce pojawiam się co któreś spotkanie, mam problem z utrzymaniem swojej meczowej dyspozycji cały czas. Tygodnie bez gry staram się nadrabiać cięższymi treningami, jednak to nie to samo. Nie powinienem jednak narzekać, a starać się codziennie udowadniać szkoleniowcowi, że należy mi się regularne występy - przyznał.

- Czułem się bardzo dobrze fizycznie. Przez całe 90 minut miałem siłę, aby walczyć o każdy metr boiska. W poprzednich meczach trochę mi tego brakowało, lecz teraz nawet w doliczonym czasie gry nie brakowało mi mocy. Nie wiem, czy inaczej pracowaliśmy podczas treningów ale tym razem byliśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Mam nadzieję, że utrzymamy to także podczas meczu z Legią - zakończył swoją wypowiedź Żivec.

OSTATNIE

29.06.2020
Obrońca Lokomotiwu Moskwa, Maciej Rybus, przyznał, że jest zadowolony z dwóch pierwszych meczów, które jego drużyna rozegrała po przerwie związanej z pandemią koronawirusa. więcej
29.06.2020
Napastnik Realu Madryt - Karim Benzema we wczorajszym meczu z Espanyolem popisał się świetną asystą przy golu Casemiro. Snajper Królewskich przyznał jednak, że dla niego najważniejsze jest zwycięstwo całego zespolu, a nie indywidualne osiągnięcia. więcej
29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
Dwight McNeil w letnim okienku transferowym może zostać następcą Leroya Sane w Manchesterze City - poinformowały angielskie media.McNeil w bieżącym sezonie występował w barwach Burnley, gdzie zanotował 33 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. więcej

POWIĄZANE

29.06.2020
- Myślę, że każdy punkt jest cenny i dzisiaj pokazaliśmy charakter. Doprowadziliśmy do remisu z dobrym przeciwnikiem, z którym bijemy się w tabeli o te same pozycje, dlatego traktuję ten punkt na plus - przyznał zawodnik Śląska, Kamil Dankowski po zremisowanym meczu z Lechem Poznań- Zawsze chcielibyśmy grać na zero z tyłu, ale jak się nie udało, to bierzemy się w garść i każdy wspiera siebie nawzajem - dodał. więcej
29.06.2020
Obrońca Legii Warszawa - William Remy jest łączony z przenosinami do kazachskiej Astany.Remy aktualnie nie walczy wraz z Legią o tytuł mistrzowski z powodu urazu, przez który nie może trenować wraz z resztą drużyny. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Mogę powiedzieć to samo co trener. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ ta pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała tego, jak będzie przebiegać druga - powiedział na konferencji po przegranym 1:2 z Lechią Gdańsk meczu 33. więcej
29.06.2020
- Trudno powiedzieć, co wydarzyło się po przerwie. Mogliśmy prowadzić nawet różnicą czterech goli, bo mieliśmy okazje. Po przerwie nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której zaraz po wznowieniu gry tracimy bramkę - powiedział zawodnik Jagielonii, Tomas Prikryl po meczu z Lechią Gdańsk. więcej